Miał fizjonomię tulipana podczas marcowego wiatru. Nawet jego psycholog porównał go do kwiatu, na którego trzeba uważać, dbać i podlewać, aby rozkwitnął. W oczach wielu był jednak chwastem, na ziemi świętości. Był zbyt delikatny.
– Jesteś pedałem?
Milczał.
– Co tak patrzysz? Powiedz, my takim ciotom spuszczamy wpierdol.
Patrzył w górę, jakby modlił się o spokój. To co było, powodowane poczuciem zażenowania, było brane przez nich wzięte za oznakę słabości.
– Nie, ale czuję się jak gej, który wyszedł z dark roomu, nawet jeśli to 12 po południu, a to przystanek na wsi, obok mojego domu.
– Co ty pieprzysz? Spadaj, albo zawołam moich ziomków.
– A co chcesz, zgrywać hojraka przy kumplach?
– Wypierdalaj, albo zadzwonię po policje, nas jest trzech, a ty jesteś jeden, no co wtedy zrobisz?
Spojrzał mu prosto w oczy – Dzwoń, ciekawe co powiedzą, na to, że marnujesz ich czas.
Odszedł, z udawanym spokojem bez purpury na jaśminowych policzkach. Najpiękniejsze marcowe dni też mają swoje przymrozki.
*
Po przeprowadzce uwielbiał tańczyć w klubach, zbyt dobrze jak na kulturowo przyjęty obraz faceta. Nie lubił piwa, pił tylko mrożoną coca colę z cytryną po wyczerpujących sesjach tańca. Imponował niektórym, stawiali mu drinki i pytali o działkę, myśląc, że jest na haju. Dla jeszcze innych był Włochem ze względu na wadę wymowy. Twerkujące kobiety na parkiecie zawstydzały go. Dostał gazem pieprzowym na jednej z takich imprez ”bo to nie jest miejsce dla takich jak on”. Był gejem dla niektórych z tego samego powodu, dla którego Żyd jest złodziejem wchodząc w zatłoczony autobus.
*
Nie trzeba protestów z okazji czerwonego piątku, oskarżeń szkół o promowanie pedofilii i sodomii. Rytualnego palenia tęczy. Homoseksualiści już czują się wykluczeni chodząc polskimi ulicami i słuchając o swoich zamachach na rodziny w telewizji. Obrońcy moralności o ile ludzie mówią tak jak sobie życzą zignorują, jeśli ktoś dorysuję sobie Jezusowi czapkę z Polską walczącą, bluzę ”White Supremacy”, ogoli głowę i wsadzi kastet w dłoń.
Heteroseksualny tulipan patrzy na drzwi z narysowanymi lesbijkami trzymającymi się za ręce, a za drzwiami widzi całujących się gejów. Nie interesował się polityką, nudził się rozmowami o religii, a spory o LGBT przechodziły mu koło ucha. Uśmiechnął się mimo to. To było dla niego, jedyne w pełni bezpieczne miejsce do zabawy.