Menu

Wymarzona Dziewczyna

11 czerwca 2018 - Felietony

Znacie ten moment, w którym ktoś w Internecie mówi o swojej wymarzonej dziewczynie? Podkreśla, że nie ma wygórowanych wymagań. Zwykle kończy to się warunkami, jakie ktoś musi spełnić w ilości co najmniej wszystkich. A to dość niegrzeczne usidlać dziewczynę swoich marzeń w swoich ścisłych wymaganiach, prawda? A ja nie jestem taki.

Mimo to mówię o dziewczynie swoich właśnie marzeń. I jakiegoś podkreślenia dokonać trzeba. Otóż nie uważam, że wymarzona to synonim idealnej. Nie chodzi tyle o to, że taka nie istnieje. Takiej po prostu nie da się wymyślić. Byłoby tu nadużycie z mojej strony, gdyby w mojej niedoskonałej głowie mogło się zrodzić coś, co z natury swojej wznosi się ponad wszelką niedoskonałość. Taki również nie jestem.

Także marzenia są możliwe, nawet jeśli nie dotyczą ideału. Nie ważne nawet jest, jak bardzo o kim marzymy, istotna w marzeniach jest sama intencja ich spełnienia. Marzy mi się dziewczyna Czyli mówi się tym samym, że kogoś się pragnie. Platon już zauważył, że pragnąć można tylko tego, czego się nie posiada. Z tym nieposiadaniem idą razem różne niedomówienia. Dlaczego się nie posiada swojej wymarzonej wybranki? Bo jest się zbyt ułomnym lub kobiety nie są odpowiednie. Jeśli ludzie są podli (a tak taki ktoś uważa) to dlaczego winę zrzucać na drugą połowę ludzkości. Tak jakby coś złego istniało w gestii samych kobiet, jakby nie zależała to o tego, że są ludźmi. Nie ma sensu mówić o niedoskonałości tylko w kontekście czyjejś płci w takim razie. A co z ową ułomnością? Wymarzonej nie można zrozumieć, bo ona wybiega w części poza nasze wady, o tym przecież marzymy. Nie doszukujcie tu się tu marudzenia na innych i narzekania. Jestem ponadto. Czyli nie jestem taki jak reszta świata, która mówi, że nie jest taka jak reszta.

Cóż, ale nie oczekujcie ode mnie sensu, tylko dajcie mi pomarzyć. Marzenia swoją drogą są ciekawe. Bo wiecie, jest zwykle pojęcie i ono ma jakiś desygnat, czyli coś, do czego pojęcie się odnosi. Jest sobie pojęcie kobiet, a desygnatem tegoż pojęcia są kobiety właśnie. A marzenie o swojej miłości odnosi się indywiduum, czyli do konkretnej kobiety. Nie można pomyśleć o indywidualnym przypadku, jeśli się go uprzednio nie poznało. Wymarzona ma jakieś właściwości, ale nie można powiedzieć, że nie można powiedzieć, że jest ale jest to właśnie ta konkretna. Mieszka właśnie w Warszawie pod konkretnym numerem bloku i w tej chwili kupuję yerba mate w sklepie (tu nazwa), bo ona, nasza wymyślona ją lubi. Czyli wychodzi tu na to, że dziewczyna moich snów nie istnieje. Zabawne prawda? Oj, marzenia. Ciekawe pojęcie. Jest w nim zawarta nasza niemoc przynajmniej tymczasowa ich niespełnienia. Tym samym w marzeniu realizuje jednocześnie się nasza żywotność, bo nie ma dążności żywej bez marzeń. I się nasza możliwość realizuje w tym paradoksie. Za bardzo komplikuje prawda? To by mi właśnie powiedziała dziewczyna moich marzeń.

2 myśli nt. „Wymarzona Dziewczyna

Eihwaz

Ludzie stawiają wysokie wymagania, bo nie mogą sami sobie przypisać cech, o których marzą u innych. Irytuje mnie bardzo fakt, że zamiast skupiać się na udoskonalaniu siebie, marnują czas na pragnienia, które nie spełnią się jesli ci wymagający nie zrobią porządku najpierw ze sobą. Pewien mężczyzna będzie pragnął mądrej i wyrozumiałej kobiety obok, ale.. czy sam taki jest? By znaleźć taką osobę nie potrzeba wcale wiele i ba, może ona istnieć. Trzeba jednak najpierw poszerzyć swoje patrzenie na świat, ulepszyć siebie, by zrozumieć prawdziwy potencjał takiej cechy, o której marzymy u innej osoby. Okazałoby się przez to, że wymarzona wybranka żyje od dawna niedaleko nas, ale byliśmy zbyt ślepi i brnęliśmy w głuche, niepotrzebne pragnienia i zabawę w zbyt duże wymagania. Kiedy dojrzewamy, ludzie w otoczeniu albo dla nas dziecinnieją, albo dorośleją. Proste.
Pragnę dodać, że kiedy marzymy o jakiejś osobie, wcale nie mamy na myśli jej samej w sobie, tylko uczucie, jakie przychodzą podczas marzenia o niej właśnie. Komfort, motywacja, nadzieja…
Trzeba także wspomnieć, że nasze marzenia są przeciwstawne albo podobne do naszych doświadczeń. I tak, wtedy nie możemy marzyć o konkretnej kobiecie, ale pojawi się nam jej niewyrazny obraz jesli przez swoje życie poznamy kilka takich kobiet , które miały w sobie po trochu z cech, których pożądamy i które ostatecznie otrzymuje nasza wymarzona czy wymarzony.

Marzenia są piękne. Dzięki nim człowiek posiada cel, choćby nie wiem jak nierealny. To taka iluzja, która uspokaja człowieka i nie każe mu zejsc na ziemię.

Pozdrawiam Cieplutko!

*przepraszam za wszystkie powtórzenia i za słowotok*

Odpowiedz
M. Orzełek

Czyli szukasz swojej Małgorzaty 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *