Idea zwykło się mówić to takie abstrakcyjne słowo nieodnoszące się właściwie do niczego, ponieważ ideały nie istnieją. Dlaczego więc niby dążyć do bycia idealnym, jeśli ideałów w świecie nigdzie nie widać, a człowiek nie jest idealny. Trzeba więc akceptować siebie takim, jakim się jest. Kto by się z tym nie zgodził, wszakże czucie się dobrze ze sobą takim, jakim jest, popełniającym błędy, jest dobre. Nie ma żadnego powodu, aby komukolwiek tego wzbraniać
Tylko że człowiek wierny ideom prawdziwie, odznacza się przekonaniem, że tylko idee są idealne i są one poznawalne tylko i wyłącznie poprzez umysł. Toteż to nie prawda -jak mu się zarzuca- iż sądzi, że je zmysłowo dostrzega w naszym codziennym życiu. Powiedzieć dla niego, że coś, co widzialne jest idealne, byłoby zamachem na realnie istniejące byty. Wieczne, doskonałe, niezniszczalne idee. Idealista tym samym uważa, że jako człowiek skończony i istniejący zawsze nieco nie w pełni nie może równać się ideom. Jest śmiertelny, ograniczony nie będąc idealny, nigdy idei w pełni nie zrozumie.
Jak można przecież zrozumieć takie idee jak dobro lub piękno. Świat widzialny jest zawieszony między bytem, a nie bytem. A prawdziwe dobro i piękno nigdy nie przemijają. Zarazem jednak cały czas widzi się piękne i dobre rzeczy. Jest tak tylko dlatego, że one w pewnym danym dla siebie stopniu uczestniczą w tych ideach. Wszystko, co po trochu i niedoskonale sobie istnieje zawdzięcza samo siebie właściwemu bytowi-ideaom. Dobry czyn nigdy nie jest idealny, niosąc za sobą pewną szkodę, namalowany obraz nigdy nie pokaże w pełni, czym jest piękno. Idealista to akceptuje tylko w tym znaczeniu, że uznaje istnienie swoich niedoskonałości przez pryzmat tego co wieczne
Kto jednak pokaże samo dobro w tym jak leczy się skrzywdzoną osobę, lub piękno samo w kobiecie. Oceniamy czyny nie ze względu na porównanie do czegoś, co ktoś inny nam znany uczynił, a kobietę piękną do idealnie pięknej kobiety. Tego typu sądy pozwala nam wydawać tylko i wyłącznie to, że uprzednio mamy jakieś pojęcie piękna lub dobra jako takiego. Ponieważ i sam człowiek w tym niedoskonałym świecie człowiek jest stworzony na wzór idei. Życie ku idei zawsze będzie dla skończonego człowieka, życiem nie w pełni. Życiem nie w pełni etycznym, nie w pełni pięknym oraz nie w pełni szczęśliwym, ale jedynym właściwym.
Tym samym rzeczywiście słusznie się mówi, że ideały nie chodzą po świecie, bo każdy jest idealistą. Nie każdy tylko zdaje sobie z tego sprawę, bo jeszcze tego właściwie nie przemyślał i nie zjawił się mu na drodze, żaden Sokrates, który by to mu uświadomił.