Menu

Czego naprawdę się boimy

27 października 2018 - Felietony

Czego naprawdę się boimy?

Chcemy wiedzieć, czego się boimy. Strach jest w sposób konieczny związany z odczuciem bezradności. Literatura grozy jest odpowiedzią na te potrzeby. Nie tylko na naszą fascynację, przyjemność związaną z fizjologicznym odcieniem obawy płynącej z podwyższonego stężania kortyzolu w organizmie. Jest odpowiedzią na mechanizm naszego umysłu, równie bardzo niekontrolowany, jak sen, zarazem taki który jawi się nam bezpośrednio. W odróżnieniu od szczęścia, poczucia podniosłości, cierpienia, gdy się boimy w bardziej lub mniej świadomy sposób chcemy wiedzieć czego.

W powieści ”Dracula” Bram Stoker stawia przed nami przedmiot naszego strachu wampira, a wraz z każdorazowym pojawianiem się na stronach opowieści coraz bardziej odsłaniają się nam jego charakterystyki. Brak, cienia odbicia w lustrze, zbiór dziwnych zwyczajów, czy wspinanie się po ścianach zamczyska. Wraz z rozwojem fabuły nasi protagoniści dostają element kontroli strachu. Światło słońca, czosnek, kołek, którym można przebić serce monstrum. Bohaterowie, boją się, o ile Dracula może ich zaskoczyć, wraz z zapadnięciem zmroku. Nasz strach jest dokładnie usytuowany w przedmiocie.

Podobnie jest z literaturą Stephena Kinga. Zawsze jest owe to owe coś. Psychopatyczny morderca, kosmiczny pasożyt z ”Łowcy Snów” cmentarz zwierząt czy odpowiednik Draculi w ”Miasteczku Salem” Dobrze-zdają się mówić bohaterowie w momentach wytchnienia-usiądzmy, podczas gdy złowrogi obiekt gdzieś tam tkwi na zewnątrz, rozwiążmy tajemnicę.

Nie jest to tylko nasza kulturowa potrzeba względem twórczości literackiej, aby bezpośrednio skonfrontować nas z przedmiotem, od którego chcemy uciec. To nieodłączny, konieczny atrybut strachu mający miejsce na każdym poziomie świadomości. Strach dąży do swojego zniesienia, nie tylko poprzez naszą nieutajoną myśl o naszym wewnętrznym spokoju.

Zwróćmy uwagę na dobrze znane w psychologii zagadnienie kreowania się w fobii. Chory odczuwa bezradność, stałą obawą, bez chwili wytchnienia. Groza wbija się w jego świadomość niczym szpikulec w zabiegu lobotomii. Bezwiedna odpowiedz umysłu, polega na usytuowaniu strachu, w czymś widocznym i namacalnym. Mogą to być na przykład pająki. Fobista, ma tym sposobem pewną władzę. Nie wchodzi do sklepów zoologicznych, gęstych lasów, obsesyjnie wyciera kusze za szafy, byle tylko nie bać się ciągle. Tak samo my czytając Draculę, uciekamy wraz z naszymi bohaterami przed owym konkretnym czymś, by poczuć się komfortowo, mieć kontrolę. Mechanizm grozy różni się mocą, ale nie nie swoją istotą, jego integralnym elementem jest Nieodgadnione. Dlatego właśnie jest nam znany w obłędzie oraz wieczornej lekturze.

Groza ma też społeczny charakter. Katastrofa żywiołowa budzi pytanie, desperacko proszące się o odpowiedz. Dlaczego? Tutaj groza znajduję sobie swojego pająka w bardziej subtelny sposób. ”Niezbadane są wyroki Boskie, nikt z nas nie zna Bożego zamysłu” Groza znosi się poprzez określenie w świadomości Tajemniczego jako konieczny atrybut, przedmiotu. Nieodgadnione tam tkwi jako cecha stanowiąca o postaci klęski względem człowieka. King powtarza ten schemat w ”Cmentarzu dla zwierząt’ Nigdy się nie dowiemy. Nasze emocje się stonowały, zapulsowały ostatni raz tak mocno wraz z sercem czytelnika wokół Tajemniczego i z tą wiadomością możemy odłożyć, powieść i spokojnie zasnąć.

W świetle tego, co tutaj powiedzieliśmy, przyjrzyjmy się prozie Lovecrafta. Określmy wspólne elementy jego opowiadań grozy. W społecznej świadomości istnieje Nieodgadnione, zazwyczaj w jakimś miejscu. Groza ludzi zwyczajnych znosi się poprzez odwołanie niewykształconego ludu się do miejscowych bajęd, podań i mitów. Przykuwa to uwagę środowiska akademickiego, przeważnie badaczy folkloru. Badania nie znoszą grozy, mimo iż, mamy fizycznie istniejący obiekt. Nie ma za to pająka ani tsunami. Groza zostaje. To moment, w którym prawdziwie powinnyśmy się bać. Dlaczego?

Odwołam się tu do opowiadania ”Kolor z innego świata” H.P. Lovecraft stosuję tu osobliwy, godny uwagi zabieg. Na małą wioskę spada kamień. Po chwili występuję zespół zjawisk. Choroby fauny i flory, nieokreślone dane zmysłowe w dużej przestrzeni koło krateru oraz obłęd miejscowych. Zdawać by się mogło, że obiekt strachu tkwi w fizykalności kamienia z innego wszechświata. Mimo to jest w nim pewien metafizyczny naddatek. Skąd pochodzi kamień, skąd wynika jego złowieszcza moc? Nie daje się to wyjaśnić w odniesieniu badań chemicznych i fizycznych. Owszem jest pewien dziwny zespół cech takich jak nieprzewidywalny stopień reaktywności, przepalanie stołów, dziwne przypisanie do miejsca uderzania, ale to wszystko. Jedyny pryzmat Nieodgadnionego to podmiot, czyli narrator opowieści i jego wspólnicy, do który inny świat zdaje się z intencjonalnym zamiarem stworzenia psychicznej skazy. Miejscowi już zapełniły puste miejsce po Tajemniczym, swoim przesądem. Groza, z jaką się spotykamy, jest niemożnością wszelkiej naukowej racjonalizacji. Naukowiec widzi, że prosty lud miał rację tylko co do jednego. To kolor z innego świata. Nieodgadnione trwa nadal, nie dlatego że jest ono koniecznym atrybutem meteorytu. Gdyby tylko narrator wytrzymał do końca i nie uciekał na zawsze w popłochu. Nie zostawił nam niedokończony skrawek pisadła na zakurzonej półce. Jeszcze tylko jeden eksperyment…
Groza powstaje wskutek nie tylko Tajemniczego. Groza to, niemoc wobec tego, że nie możemy wiedzieć, czy Nieodgadnione może być w ogóle odgadnięte.

Tak właśnie Howard Philips Lovecraft mówi dobranoc.

2 myśli nt. „Czego naprawdę się boimy

KrzywiK

Ciekawa analiza, jednak wydaje mi się że poza literackimi przykładami powinieneś wziąć pod uwage również kilka innych wariantów. Zwłaszcza, że w prawdziwym świecie ilość rzeczy która może wywołać wręcz paraliżujące odczucie strachu jest dużo większa. Mam nadzieję że kiedyś poświęcisz temu jakiś wpis.

Pozdrawiam!

Odpowiedz
Tomi

Ciekawy artykuł. Najfajniejszy moment w którym racjonalizm spotyka się z folklorem 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *