Menu

Miłość

16 sierpnia 2016 - Felietony

Miłość to insekt. Najperfekcyjniej  zmutowana choroba, na którą wszyscy chcą zachorować. Choćbyś upadł i zgiął się w pół i tak pewna część desperacko sięga po więcej, może to twój zdrowy rozsądek, który infekuje ona jako pierwszy.

Przysłania wszystkie najważniejsze aspekty w życiu. Jest jak mrówczy pasożyt, który infekuje mózg i prowadzi ją w słoneczny dzień na szczyt źdźbła trawy. Czy uważasz, że to przypadek, że najbardziej słoneczne, szczęśliwe miejsce jest również tym, w którym najłatwiej jest być zjedzonym? Znajome zajęcia, rzeczy, twarze wciskające dopaminę w twój prężny zachłanny umysł, Suną się po nim jak bezkształtny dym od chwili, gdy spotkałeś to po raz pierwszy. Jest jak rak z przerzutami. Jeśli stoisz w deszczu, z głową zwróconą w górę, by lepiej móc sobie wyobrazić wilgoć czyjegoś pocałunku to zainfekowano twoje usta. Jeśli tak jak podczas napadu drgawkowego, twoje dłonie tak nieświadome i bezwiednie suną się po kaloryferze by dać ci iluzję ciepła czyjegoś ciała to znak, że to nadchodzi. Kiedyś do te wszystkiego rzeczy miały dla ciebie swój wzorzec szczęścia, wystarczył kubek kawy i paczka papierosów byś się uśmiechał. Teraz nic nie jest w stanie tego zastąpić, zastępuje właściwe sygnały dla twojego układu nerwowego jak uzależnienie. Wszystko to ponieważ twój ośrodek przyjemności został zainfekowany i nie rozpoznaje właściwych wzorców. Jeśli widzisz u siebie te objawy, nie obawiaj się to szybko przechodzi. Musisz tylko odpłynąć za pomocą zasmarkanych chustek na swoją wyspę.

Dostarczaj tam sobie wszystko, czegokolwiek pragnąłeś. Musisz zrewidować swoje wzorce, a jeśli ten tekst traktujesz jako żart to na Ciebie już za późno.

Jednak nawet jeśli uważasz, że wszystko jest już w porządku i jesteś już odporny, uważaj to tylko iluzja. Infekcje, mimo że będą następować rzadziej to jednak cały czas z tą samą siłą. Miłość to idealna choroba, nawet jeśli o niej wiesz, zaprzeczasz i mówisz, że wszystko w porządku. Jest idealną, ponieważ wszyscy znajdujemy się w pierwszym stadium. Obejmujący się ludzie i sztampowe filmy to potencjalni roznosiciele, złośliwego wirusa, a my dostaliśmy śmiertelną dawką. Nie ma dla nas nadziei.

2 myśli nt. „Miłość

KrzywiK

Świetnie płynący tekst.

Odpowiedz
gently

„Science, biatch!”

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *